Archiwa tagu: orzechy

Babka z orzechami laskowymi i gruszkami

DSC05758

Ciasto wyszukane przez Przemka na foodgawkerze. Jest orzechowe i wilgotne, dla mnie super, więc spróbowałem je odtworzyć.

Robiłem dwa razy eksperymentująć z grubością gruszek. Powinny być twarde, tak by całkowicie nie rozpadły się w pieczeniu ale pokrojone dość drobno w kawałki 5-7 mm.

Liczba porcji:  4
  • 1.5 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 szklanka cukru
  • 3/4 szklanki jogurtu greckiego
  • pół szklanki oleju (najlepiej z orzechów laskowych)
  • 2 jajka
  • pół łyżeczki pasty waniliowej, zamiennie zamiast części cukru można użyć paczkę cukru z wanilią
  • 1 szklanka orzechów laskowych, uprażonych
  • 2 szklanki twardych gruszek pokrojonych w kostkę
  • masło do nasmarowania formy

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Suche składniki łączymy w misce: przesiewamy mąkę. Dodajemy proszek do pieczenia, sodę, sól i cukier.

W drugiej misce mieszamy składniki mokre: jajka, olej, jogurt.

Orzechy prażymy na suchej patelni. Gdy zaczną pachnieć przesypujemy na ściereczkę, zawijamy i rozbijamy na kawałki wałkiem lub tłuczkiem do mięsa.
Ewentualnie można użyć młynka do kawy.

Gruszki obieramy i kroimy w drobną kostkę: ok 5-7 mm.
Mokre składniki wlewamy do suchych, mieszamy rózgą do otrzymania jednolitej masy. Następnie dodajemy gruszki i orzechy i mieszamy.
Odstawiamy ciasto na czas przygotowania formy.

Używam formy do babki pojemności 1.5 l. Formę trzeba natłuścić od wewnątrz i dokładnie wysypać mąką żeby ciasto nie przywarło.

Ciasto wlewamy do formy. Pieczemy ok 45 min w temperaturze 180 stopni.

Po wyjęciu z piekarnika ciasto musi odstać 20 min i ostygnąć. Wyjmowanie z formy gorącego grozi przełamaniem babki na pół.

DSC05745

Ruloniki z bakłażana z musem z orzechów

DSC04167

Ten przepis z Jadłonomii od razu wpadł mi w oko. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam bakłażany, po drugie lubię orzechy a sos Satai jest jednym z moich ulubionych. Wyszło świetnie chociaż zbyt czosnkowo, dlatego ograniczyłem ilość czosnku w porównaniu do oryginalnego przepisu.

Przekąska idealnie pasuje do białego wina w gorące (oby) majówkowe dni.

Liczba porcji:  4
  • 1 bakłażan
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżki oliwy
  • sok z 1/2 cytryny
  • 3/4 szklanki orzechów laskowych
  • pół pęczka kolendry
  • 1 ząbek czosnku
  • pół łyżeczki ziaren kolendry
  • pół łyżeczki ziaren czarnego pieprzu
  • szczypta soli
  • 50 ml zimnej wody
  • pół granata

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Bakłażana kroimy podłużnie w plastry po ok 3 mm rozkładamy na blacie i posypujemy solą i odstawiamy na 10 min.

W międzyczasie przygotowujemy mus. Orzechy prażymy przez 3 min na suchej patelni i mielimy na proszek w młynku do kawy razem z ziarnami kolendry i pieprzu. Można również użyć gotowych zmielonych orzechów a przyprawy rozetrzeć w moździerzu.

Orzechowy proszek wsypujemy do blendera. Kilka gałązek kolendry odkładamy do przybrania, resztę dodajemy do blendera razem z obranym i zgrubnie posiekanym czosnkiem. Miksujemy chwilę aby rozdrobnić składniki. Następnie wolną strużką dolewamy wodę miksując, powstanie gęsta orzechowa pasta zbliżona do sosu satai.
Połowę nasionek granata dodajemy do pasty i mieszamy.

Ręcznikiem papierowym ścieramy sok, który puściły bakłażany. Skrapiamy je o obu stron oliwą i cytryną. Układamy pojedynczą warstwę na papierze do pieczenia, na dwóch blaszkach i wkładamy do piekarnika na ok 15 min. Dokładny czas pieczenia zależy od grubości plastrów i zawartości wody. Powinny być miękkie i miejscami brązowe.

Na ostudzone bakłażany nakładamy po łyżce musu orzechowego i zawijamy w rulony. Posypujemy pozostałymi nasionami granata i listkami kolendry.

Batoniki baklawa

DSC03584

Baklawa to jeden z moich ulubionych deserów. W mojej wersji zawiera mnóstwo orzechów, jest o wiele mniej słodka i podana w formie chrupiących „batoników” które nie brudzą rąk. Idealna dla dzieci. Z podstawowego przepisu wychodzi 27 batoników o długości 10 cm. Zapas starczy na kilka dni.

Liczba porcji:  8
  • 1 paczka cienkiego ciasta filo, 12 arkuszy 30x40 cm. Do kupienia w Makro lub delikatesach: Piotr i Paweł, Alma
  • 2 garście obranych orzechów włoskich
  • 2 garście obranych orzechów laskowych
  • 2 garście nerkowców
  • 1 garść obranych pistacji, użyłem delikatnie solonych, sól dobrze podkreśla smak karmelu
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • sok z 1 cytryny
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • pół szklanki miodu

Zaczynamy od toffi. Do rondelka grubym dnem wsypujemy cukier, skrapiamy sokiem z cytryny i podgrzewamy na małym ogniu aż sok odparuje, cukier się stopi i będzie miał kolor ciemnozłoty. Potrwa to chwilę więc w międzyczasie zajmujemy się ciastem.

Gdy karmel jest gotowy zestawiamy go z ognia, dolewamy śmietankę oraz miód intensywnie mieszając. Otrzymamy toffi z aromatem miodu.

Rondelek stawiamy z powrotem na bardzo małym ogniu i trzymamy kilka minut żeby toffi zgęstniało. Przed użyciem na cieście wylejcie kilka kropel toffi na papier do pieczenia, żeby sprawdzić jego konsystencję po wystygnięciu – powinna być lekko ciągnąca, ale już nie płynna.

Równolegle do karmelu zajmujemy się ciastem. Pracując nad jedną porcją ciasta pozostałe arkusze przykrywamy morką ściereczką. Ciasto filo nie jest tłuste i natychmiast wyschnie.

Piekarnik nastawiamy na 200 stopni. W miseczce topimy masło. Orzechy wsypujemy do malaksera i miksujemy z opcją pulse. Powinny być widoczne spore kawałki orzechów – wielkości małego paznokcia.

Na stolnicy układamy na sobie 4 arkusze ciasta, każdą warstwę smarując odrobina stopionego masła. Ciasto przekrawamy wzdłuż krótszego brzegu na 4 pasy 30 cm x 10 cm.

Wzdłuż dłuższego brzegu każdego pasa ciasta układamy orzechy, zostawiając kilka cm wolnego miejsca na każdym końcu. Orzechy polewamy toffi. Następnie pas ciasta zwijamy w rurkę i zaginamy końce, tak aby orzechy i toffi znalazły się w środku. Starajcie się nie przerwać ciasta, bo toffi wypłynie podczas pieczenia.

Ruloniki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy z wierzchu masłem. Pieczemy ok 20 min w temperaturze 200 stopni na złoty kolor.

W trakcie gdy pierwsza porcja się piecze, przygotowujemy drugą a następnie trzecią. Po ostudzeniu ruloniki kroimy na 10 cm kawałki.