Archiwa tagu: maliny

Tarta z malinami

DSC04288

Wyborna tarta z malinami i nadzieniem Mascarpone.

Testowałem wiele przepisów na podstawę do tarty i chyba osiągnąłem ideał. Zawsze się udaje. Ciasto daje się bardzo cienko rozwałkować, nie rwie się i nie rośnie podczas pieczenia.

Całość nie jest bardzo słodka. Dla mnie to zaleta. Można objadać się bez wielkich wyrzutów sumienia.

Liczba porcji:  4
Podstawa tarty
  • 140 g mąki pszennej tortowej
  • 90 g schłodzonego masła
  • 1 łyżka cukru pudru
  • szczypta soli
  • 2 łyżki zimnego mleka

Nadzienie
  • 250 g serka Mascarpone
  • 250 g mleka skondensowanego słodzonego
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki mączki kukurydzianej (cornstarch)
  • 500 g malin, 2 koszyczki po 250 g

Zagniatamy ciasto: w misce łączymy mąkę, cukier i sól. Dodajemy zimne masło i nie dotykając rękami rozdrabniamy je ostrym nożem. Następnie rozcieramy szybko kawałki masła rękami aż powstanie gruba kruszonka.
Dodajemy zimne mleko. Zagniatamy ciasto 2 min, aż będzie miało jednolitą konsystencję. Jeśli się mocno klei można dosypać mąki.

Ciasto zawijamy w folię spożywczą, rozgniatamy na gruby placek i odstawiamy do lodówki na 1h.

Miksujemy Mascarpone, mleko i jajka do połączenia się składników. Odlewamy 2 łyżki i rozprowadzamy w nich mączkę kukurydzianą pozbywając się grudek. Łączymy z resztą masę i dokładnie mieszamy.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni.

Przygotowujemy formę to tarty, użyłem formy 30 cm z niskim 1 cm rantem.
Stolnicę podsypujemy mąką. Ciasto rozwałkowujemy do grubości ok 3 mm i wielkości formy.

Ciasto przenosimy na formę – najłatwiej to zrobić „nawijając je na wałek”.
Podstawę tarty nakłuwamy widelcem aby nie urosła podczas pieczenia.

Pieczemy 25 min w 190 stopniach. Na podstawę wylewamy nadzienie i pieczemy jeszcze 15 min w 180 stopniach.

Gdy tarta trochę ostygnie układamy na niej maliny.

Przepis na bazie Kwestii Smaku.

Bułeczki drożdżowe z malinami

DSC03449

„Tato droździowe” mówi Staszek, tak więc pieczemy trzecią porcję bułeczek w tym tygodniu. Są przepyszne choć zawierają niewiele cukru.

Liczba porcji:  4
  • 400 g mąki pszennej
  • 50 g drobnego cukru
  • 50 g świeżych drożdży
  • 100 ml ciepłego mleka
  • 1 szczypta soli
  • 3 jajka
  • 150 g miękkiego masła
  • pół słoiczka konfitury malinowej lub innej: śliwkowej, pomarańczowej
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 1 jajko i 1 łyżka mleka do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

Robimy zaczyn z drożdży, łyżeczki cukru, łyżeczki mąki i odrobiny mleka. Mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 10 min aż zaczną pracować i się spienią.

Do miski przesiewamy 370 g mąki, ok 30 g zostawiamy do podsypywania podczas wyrabiania. Dodajemy cukier, szczyptę soli i mieszamy. Następnie dodajemy pozostałe składniki ciasta: jajka, ciepłe mleko, zaczyn i masło. Ciasto mieszamy drewnianą łyżką aż do połączenia składników, następnie wyrabiamy ręką przez kilka minut aż składniki się połączą a ciasto stanie się gładkie. Wyrabiając starajmy się dobrze napowietrzyć ciasto. Zostawiamy do wyrośnięcia na 1h.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy podsypując ewentualnie mąką i wykładamy na stolnice. Kroimy na 12 równych kawałków.

Z papieru do pieczenia wykrawamy 12 pasków o wielkości ok 5 x 12 cm.
Kawałki ciasta kolejno rozpłaszczamy w dłoni, nakładamy 2 łyżeczki konfitury i zaciskamy brzegi ciasta formując bułeczkę. Bułeczki układamy w formie do pieczenia o średnicy 30 cm oddzielając je od siebie przygotowanymi paskami papieru do pieczenia. Nie jest to konieczne, ale łatwiej się je później odrywa.

Zostawiamy bułeczki w formie na 15 min aby odpoczęły, następnie smarujemy jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka i posypujemy brązowym cukrem. Szybciej się karmelizuje niż biały. Pieczemy 30 min w temperaturze 180 stopni.

DSC03454