Archiwa tagu: krewetki

Najlepsze curry, z krewetkami i fenkułem

DSC04505

W sezonie długich jesiennych treningów przed maratonem gotuję curry. Gdy się ma 30 km „w nogach” curry z zimnym piwem smakuje najlepiej na świecie.

Do gotowania zazwyczaj używam gotowych past Kanokwan, mają naturalny skład, żadnych konserwantów ale należy na nie uważać i dodawać po trochu bo są dość ostre.
Polecam Holy Basil Sauce. Ma najmniej chilli i mogłem zużyć całą paczkę na raz.

Liczba porcji:  2
  • 600 g krewetek surowych w szarych skorupkach (do dostania np w Makro), lub mrożonych. Przed użyciem trzeba je dokładnie rozmrozić w lodówce
  • 1 fenkuł
  • 1 żółta cukinia
  • 1 cebula
  • 8 łyżek oleju arachidowego
  • 1 puszka mleczka kokosowego 400 ml
  • 1 limonka
  • 1 kawałek imbiru wielkości kciuka
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli (opcjonalnie)
  • 200 g liści szpinaku
  • pasta curry, użyłem 50 g gotowej pasty Holy Basil Kanokwan o składzie: 25% olej, 25% tajska bazylia, 20% czosnek, 17% chilli, 8% cukier, 5% sos rybny.
    Poszczególne pasty różnią się składem i ostrością, np Red Curry Paste ma aż 35% chilli i jest bardzo ostra. Pastę można oczywiście zmiksować samodzielnie blenderem
  • 1 szklanka ryżu Basmati
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • sól do smaku

Curry będziemy najpierw smażyć w woku przez kilka minut jak stir fry a następnie dusić w mleku kokosowym jeszcze kilkanaście minut. Ponieważ samo smażenie trwa krótko najpierw przygotowujemy wszystkie składniki.

Zaczynamy od krewetek. Kilka krewetek (po dwie na porcje) zostawiamy dla dekoracji w pancerzach. Pancerz nacinamy ostrym nożem wzdłuż grzbietu i wyjmujemy przewód pokarmowy – wystarczy nacięcie 2-3 mm głębokości.

Pozostałem krewetki filetujemy tj usuwamy głowy, pancerz i ogonki a następnie usuwamy przewody pokarmowe. Rozgrzewamy olej w woku i trzymamy go na małym ogniu. Do woka wrzucamy pancerze i głowy krewetek.

Pancerze są bardzo aromatyczne, wspaniale zaromatyzują olej w czasie gry będziemy kroić warzywa.

Cebulę i fenkuła kroimy w piórka, cukinię w nieregularne kawałki wielkości kciuka a czosnek i imbir w drobną kostkę.

Pod wokiem ustawiamy duży ogień. Wkładamy krewetki w pancerzach zostawione do dekoracji i smażymy je ok 4 min. Następnie krewetki odkładamy na talerz a pancerze usuwamy krewetek łyżką cedzakową. Olej powinien intensywnie pachnieć i mieć różowawy kolor.

Dodajemy cebulę i fenkuła. Smażymy 2-3 minuty aż cebula się zeszkli. Dodajemy cukinię i smażymy jeszcze ok 4 minuty.
Na koniec dodajemy czosnek i imbir i pastę curry. Smażymy 30 sekund i dolewamy puszkę mleka kokosowego której zawartość obniży temperaturę w woku.

Ustawiamy kuchenkę na średnie grzanie, przykrywamy woka i równolegle wstawiamy ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Po 15 min warzywa powinny być już miękkie. Do woka dodajemy pozostałe krewetki, mieszamy i dusimy jeszcze 4 min.

Na koniec dodajemy krewetki odłożone do dekoracji, przyprawiamy sosem sojowym, sokiem wyciśniętym z limonki i ewentualnie solą.

Liście szpinaku dodajemy do woka już po zdjęciu go z ognia, bardzo szybko stracą objętość. Jeśli wolicie „chrupki” szpinak podajcie go po prostu razem z curry na talerzu.

Curry serwujemy z ryżem posypane posiekaną papryczką chilli.

DSC04497

Pierożki z musem krewetkowym w bulionie

DSC03437

Weekendowe dania pod znakiem krewetek. W sobotę pasta ze wstążkami dyni, krewetkami i imbirem – polecam to zestawienie, a w niedziele prawdziwa uczta paczuszki z musem krewetkowym zawinięte w papier ryżowy.

Liczba porcji:  4
  • 500 g krewetek (szarych, nie-gotowanych), mogą być mrożone, po obraniu wychodzi ok 300 g mięsa krewetek
  • 1 białko jajka
  • 120 ml śmietanki
  • 1/2 łyżeczki białego pieprzu
  • skórka starta z 1 cytryny
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 paczka papieru ryżowego, do kupienia np w Makro lub sklepach azjatyckich
  • 500 ml bulionu rybnego. Można zastąpić go bulionem warzywnym i dodać 1 łyżkę sosu rybnego oraz 1 sojowego

Krewetki rozmrażamy. Jeśli nie są obrane, zdejmujemy pancerzyki, nacinamy delikatnie wzdłuż grzbietu i usuwamy przewody pokarmowe. Wyfiletowane krewetki, śmietankę, białko jajka i przyprawy miksujemy chwilę w malakserze z opcją pulse – tak by zostały cząstki krewetek.

Arkusze papieru ryżowego namaczamy kolejno, 5 sekund wystarczy aby arkusz zmiękł. Następnie nakładamy łyżkę musu krewetkowego na środek arkusza i całość zwijamy w paczuszkę. Paczuszki z zewnątrz skrapiamy olejem aby nie kleiły się do siebie.

Paczuszki przyrządzamy na parze. Można użyć parownika lub wyłożyć duże sitko papierem do pieczenia, posmarowanym olejem, nakłuć kilka w miejscach. Następnie ułożyć w nim paczuszki i zamknąć w garnku nad gotującą się wodą.

Gotujemy ok 7 min. Podajemy jako przekąskę z sosem (np chilli) lub z gorącym bulionem.

Wiosenny makaron w 15 min

DSC02079

Liczba porcji:  3
  • 12 krewetek
  • 3 garście makaronu (ok 300g). W potrawie nie ma dużo sosu, najlepiej sprawdzą się: penne, farfalle, fusilli. Ja użyłem maccheroni.
  • połowa brokuła
  • połowa cukinii
  • 1 garść groszku cukrowego
  • 1 szklanka mrożonego groszku
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 fileciki anchois
  • pół pęczka kolędry
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 papryczka chilli (wg uznania)

Zagotowujemy wodę na makaron i mocno solimy. Makaron gotujemy zgodnie z czasem podanym na opakowaniu. Na 5 min przed końcem gotowania dodajemy mrożony groszek.

Ze strączków groszku cukrowego  odcinamy końcówki. Brokuła dzielimy na różyczki wielkości kciuka, cukinię kroimy w półplasterki lub kostkę. Warzywa dodajemy do gotującego się makaronu na 3-4 min przed końcem gotowania.

Sos zaczynamy robić na 5 min przed końcem gotowania makaronu i warzyw. Na patelni na średnim ogniu rozgrzewamy oliwę. Łodyżki kolendry drobno kroimy a listki zostawiamy do dekoracji dania. Na patelnię z oliwą dodajemy rozdrobione łodyżki kolendry, anchois – rozpadnie się zostawiając przyjemny posmak. Na minutę przed odcedzenie makaronu dodajemy czosnek, krewetki i odrobinę sezamu.

Do sosu i krewetek na patelni dodajemy sok z cytryny i sos sojowy. Przekładamy odcedzone warzywa i mieszamy je z sosem.

Podajemy udekorowane listkami kolendry i chilli. Chilli można dodać do sosu na samym początku, ale danie mogłoby być zbyt ostre dla dzieci.