Archiwa tagu: filo

Cygara z ciasta filo z kozim serem

filo

Rustykalna przekąska Rachel Khoo z ciasta filo i koziego sera. Idealnie pasuje do białego lekkiego wina, melona i sałaty z winegretem.

Liczba porcji:  4
  • pół paczki ciasta filo - 6 arkuszy o wymiarach ok 40x30
  • 400 g miękkiego koziego sera
  • 120 g stopionego masła
  • 6 łyżek miodu
  • pół pęczka świeżego tymianku
  • szczypta kwiatów lawendy (opcjonalnie)

Masło przekładamy do miseczki i roztapiamy w mikrofalówce lub piekarniku nastawionym na niską temperaturę.

Miód również wstawiamy do mikrofalówki lub kąpieli wodnej (w temp 60 stopni stanie się płynny). Dodamy kwiaty lawendy i mieszamy aby go zaromatyzować. Odstawiamy na 5 min, następnie odcedzamy.

Przygotowujemy wszystkie składniki, stolnicę i zwilżoną szmatkę, a piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Z ciastem filo trzeba pracować szybko bo nie zawiera tłuszczu i natychmiast wysycha.
Rozwinięte arkusze trzymamy przykryte zwilżoną szmatką.

Na stolnicy układamy na sobie trzy arkusze ciasta, a każdą warstwę smarujemy masłem. Ciasto tniemy na 6 prostokątnych części 15 x 12 cm. Wzdłuż dłuższego brzegu każdej części nakładamy pasek koziego sera. Każdy prostokąt oprószamy drobno pociętym tymiankiem i skrapiamy 1,5 łyżeczki miodu.

Prostokąty zwijamy w ciasne cygara i układamy na papierze do pieczenia i smarujemy odrobiną masła z wierzchu.

Pieczemy 20 min w 180 stopniach tak aby były złotobrązowe.
Podajemy z rukolą z vinegretem, dojrzałym melonem i białym wytrawnym winem.

Batoniki baklawa

DSC03584

Baklawa to jeden z moich ulubionych deserów. W mojej wersji zawiera mnóstwo orzechów, jest o wiele mniej słodka i podana w formie chrupiących „batoników” które nie brudzą rąk. Idealna dla dzieci. Z podstawowego przepisu wychodzi 27 batoników o długości 10 cm. Zapas starczy na kilka dni.

Liczba porcji:  8
  • 1 paczka cienkiego ciasta filo, 12 arkuszy 30x40 cm. Do kupienia w Makro lub delikatesach: Piotr i Paweł, Alma
  • 2 garście obranych orzechów włoskich
  • 2 garście obranych orzechów laskowych
  • 2 garście nerkowców
  • 1 garść obranych pistacji, użyłem delikatnie solonych, sól dobrze podkreśla smak karmelu
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • sok z 1 cytryny
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • pół szklanki miodu

Zaczynamy od toffi. Do rondelka grubym dnem wsypujemy cukier, skrapiamy sokiem z cytryny i podgrzewamy na małym ogniu aż sok odparuje, cukier się stopi i będzie miał kolor ciemnozłoty. Potrwa to chwilę więc w międzyczasie zajmujemy się ciastem.

Gdy karmel jest gotowy zestawiamy go z ognia, dolewamy śmietankę oraz miód intensywnie mieszając. Otrzymamy toffi z aromatem miodu.

Rondelek stawiamy z powrotem na bardzo małym ogniu i trzymamy kilka minut żeby toffi zgęstniało. Przed użyciem na cieście wylejcie kilka kropel toffi na papier do pieczenia, żeby sprawdzić jego konsystencję po wystygnięciu – powinna być lekko ciągnąca, ale już nie płynna.

Równolegle do karmelu zajmujemy się ciastem. Pracując nad jedną porcją ciasta pozostałe arkusze przykrywamy morką ściereczką. Ciasto filo nie jest tłuste i natychmiast wyschnie.

Piekarnik nastawiamy na 200 stopni. W miseczce topimy masło. Orzechy wsypujemy do malaksera i miksujemy z opcją pulse. Powinny być widoczne spore kawałki orzechów – wielkości małego paznokcia.

Na stolnicy układamy na sobie 4 arkusze ciasta, każdą warstwę smarując odrobina stopionego masła. Ciasto przekrawamy wzdłuż krótszego brzegu na 4 pasy 30 cm x 10 cm.

Wzdłuż dłuższego brzegu każdego pasa ciasta układamy orzechy, zostawiając kilka cm wolnego miejsca na każdym końcu. Orzechy polewamy toffi. Następnie pas ciasta zwijamy w rurkę i zaginamy końce, tak aby orzechy i toffi znalazły się w środku. Starajcie się nie przerwać ciasta, bo toffi wypłynie podczas pieczenia.

Ruloniki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy z wierzchu masłem. Pieczemy ok 20 min w temperaturze 200 stopni na złoty kolor.

W trakcie gdy pierwsza porcja się piecze, przygotowujemy drugą a następnie trzecią. Po ostudzeniu ruloniki kroimy na 10 cm kawałki.