Archiwa tagu: bób

Burgery z bobu

DSC03034

Ostatnio w Warszawie knajpki z burgerami powstają jak grzyby po deszczu. Jedliście już w w Krowarzywa? Serwują wegetariańskie burgery: cierorexy, jaglanexy i inne wegetarianexy. W lodówce czeka paczka z bobem więc pomyślałem że zrobię bobexa z sosem aioli.

Liczba porcji:  4
Burgery:
  • 700 g bobu (zważonego po ugotowaniu i obraniu) czyli ok 1000 g świeżego
  • 100 g bułki tartej - polecam zrobienie własnej ze starego kawałka chleba na zakwasie
  • 2 jajka
  • pół pęczka kolendry lub pietruszki
  • 1 łyżeczka czerwonego pieprzu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • 4 łyżki oleju do smażenia

Sos aioli:
  • 1 g żółtko
  • 2 średnie ząbki czosnku
  • 1/2 szklanki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 szczypta gruboziarnistego pieprzu

Do podania:
  • 6 bułek na burgery
  • 3 łyżki oliwy
  • 12 pomidorków koktajlowych

Bób zalewamy wrzącą wodą, solimy i gotujemy do miękkości ok 25 min, studzimy i obieramy z łupinek.

Z suchego kawałka chleba na zakwasie okrawamy skórki i miąższ rozdrabniamy w malakserze. Można oczywiście użyć gotowej bułki tartej.

Do malaksera dodajemy bób, jajka, posiekaną pietruszkę i przyprawy roztarte w moździerzu na proszek. Miksujemy na grudkowata masę.

Formujemy 6 okrągłych kotletów o grubości ok 1 cm i smażymy na średnim ogniu przez 5 min z każdej strony.

W międzyczasie przygotowujemy bułki i sos aioli. Bułki rozkrawamy na pół, skrapiamy oliwą i wstawiamy pod grilla nastawionego na 200 stopni na 3 min. Czosnek przeciskamy przez praskę do moździerza, dodajemy szczyptę soli gruboziarnistej (to ważne, ziarna soli działają jak żarna) i ucieramy na gładką pastę.

Do pasty dodajemy źółtko i roztrzepujemy trzepaczką wolno dolewając oliwę. Na koniec przyprawiamy sokiem z cytryny i mieszamy trzepaczką. Sos powinien być gładką emulsją o konsystencji majonezu.

Formujemy burgery. Na dolnej połowie bułki rozsmarowujemy odrobinę sosu, układamy burgera. Dodajemy pomidorki lub inne ulubione dodatki. Przyprawiamy dodatkową porcją sosu. Smacznego.

Favetta z serem pecorino

DSC02871-2

Favetta to pasta z bobu utartego z czosnkiem i przyprawami. Świeża sezonowa przekąska do wina na upalny wieczór. Przepis pochodzi z australijskiej edycji Masterchefa której jestem wielkim fanem.

Liczba porcji:  2
  • 300 g bobu
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 szczypta gruboziarnistej soli
  • 1 szczypta pieprzu
  • 1 łyżka oliwy
  • 30 g sera pecorino
  • 4 kromki włoskiej ciabatty

Bób gotujemy w osolonej wodzie ok 20 min do miękkości, obieramy ze skórki.
Ząbek czosnku obieramy i rozcieramy w moździerzu na pastę z solą. Dodajemy bób i kontynuujemy rozcieranie. Favetta najlepiej smakuje gdy konsystencja jest zróżnicowana: wyczuwalne są niewielkie kawałki bobu a cześć ziaren jest rozgnieciona na pastę. Dodajemy pecorino, oliwę, przyprawiamy pieprzem i mieszamy.

Kromki chleba skrapiamy oliwą i podpiekamy na nagrzanej patelni grillowej ok 5 min. Po zdjęciu z patelni nacieramy przeciętym na pół ząbkiem czosnku i podajemy z favettą.

DSC02875

Kopytka z bobu z miętowym masłem i halibut z patelni

DSC02797-2

Kończą się szparagi, niech żyje bób! Fantastycznie łączy się z miętą. Można go zblanszować (gotować 3 min) i użyć w sałatce lub ugotować do miękkości. Dziś zastępuje ziemniaki w kopytkach .

Liczba porcji:  4
Halibut
  • 4 dzwonki świeżego halibuta, ok 500 g
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 2 łyżki masła
  • 2 szczypty soli gruboziarnistej

Kopytka
  • 500 g świeżego bobu
  • 100 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 szczypta soli
  • 2 łyżki masła
  • 1 garść listków świeżej mięty

Bób gotujemy w osolonej wodzie ok 25 minut, do miękkości. Odlewamy i studzimy. Obieramy ze skorupek i przepuszczamy przez maszynkę do mięsa. Łączymy w miseczce z jajkami, przesianą mąką i szczyptą soli. Mieszamy ciasto łyżką i wykładamy na stolnicę podsypaną mąką. Z ciasta formujemy kulę i dzielimy na 2 części. Każdą z części kulamy aż do uzyskania wałka o średnicy ok 2 cm. Kroimy ostrym nożem w poprzek na kopytka.

Kopytka wyjmujemy z garnka łyżką cedzakową po wypłynięcia na powierzchnię.
Można je serwować od razu z np z ricottą i świeżą miętą ja jednak wolę podsmażane.
Kopytka osuszam na ręczniku papierowym
Na patelni rozgrzewam masło, dodaję listki mięty. Gdy masło jest już gorące smażę kopytka z obu stron na złocisty kolor.

Halibut do delikatna ryba o białym mięsie. Nie potrzebuje przypraw. Osuszam go papierem kuchennym, oprószam solą. Na patelni rozgrzewam olej i masło. Kładę lekko dociskając skórkę do patelni. Smażę ok 7 min z jednej i 7 z drugiej strony na średnim ogniu.

Kopytka pochodzą z tego przepisu.

DSC02806